Zmiany klimatyczne

Czy to my czy Matka Natura?

Słychać głosy sceptyków mówiące, że ocieplenie klimatu ma przyczyny naturalne i działalność człowieka ma tu mniej więcej taki wpływ jak grzebanie łopatką w płynącej swoim rytmem rzece. Że w ciągu ostatnich stuleci obserwowane były przeróżne wahania klimatyczne – od wyraźnego ocieplenia w Średniowieczu (800-1300 rok naszej ery) aż po „małą epokę lodowcową" w XVI wieku – będące naturalnymi fluktuacjami klimatu (wywołanymi np. aktywnością Słońca).

Szerokie grono uznanych specjalistów – choćby związanych z powołanym przez ONZ Międzyrządowym Zespołem ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change - IPCC) – w swoich ekspertyzach i raportach jednoznacznie jednak wskazuje, że notowany wzrost średniej temperatury na świecie można powiązać ze wzrostem stężenia gazów cieplarnianych będącym wynikiem działalności człowieka. Prawdopodobieństwo, że ocieplenie jest spowodowane tylko procesami naturalnymi wynosi mniej niż 5% (niemal dokładnie tyle, ile niektórzy sceptycy godzą się z kolei przypisać człowiekowi).

Wpływ człowieka na pogłębianie się efektu cieplarnianego jest jednak obecnie przez większość naukowców uważany za udowodniony. Dyskusje na ile ten wpływ jest znaczący (kłócenie się o procenty) wydają się mało konstruktywne: zdecydowanie należy dołożyć wszelkich starań aby nasz, ludzki, ślad klimatyczny na Ziemi był jak najmniejszy. Aby uczynić wszystko w celu zminimalizowania groźnych konsekwencji dla globalnej społeczności i abyśmy nie stali się sprawcą groźnego – poprzez trudne do oszacowania skutki – klimatycznego „efektu domina". 

 
 
 
Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Narodowa Fundacja Ochrony Środowiska, Centrum UNEP/GRID-Warszawa.
Organizator
  • Partner
  • Partner
  • Partner
  • Partner
  • Partner
  • Partner
© Centrum UNEP/GRID-Warszawa 2017